Jak przygotować opryskiwacz do zimy
Woda w pompie i przewodach potrafi przez jedną mroźną noc zniszczyć sprzęt, który pracował bez zarzutu cały sezon. Zimowanie opryskiwacza zajmuje kilka godzin.

Opryskiwacz po ostatnim zabiegu zwykle trafia pod wiatę i czeka do wiosny. To błąd, który często wychodzi dopiero przy pierwszym wyjeździe w pole: pęknięta obudowa pompy, zablokowane zawory, zapchane rozpylacze.
Mycie zbiornika i instalacji
Zacznij od dokładnego wypłukania zbiornika czystą wodą z dodatkiem środka do mycia opryskiwaczy. Ciecz przepuść przez całą instalację, łącznie z belką i sekcjami, które w ostatnich zabiegach były wyłączone. Resztki preparatów zostawione na zimę zasychają i tworzą osad, którego później nie da się łatwo usunąć.
Filtry i rozpylacze
Wykręć wszystkie filtry: wlewowy, ssawny, ciśnieniowy i sekcyjne. Umyj je miękką szczotką, nie drutem. Rozpylacze zdejmij, oczyść i przechowuj w suchym pudełku, opisane według typu. Zużyte, z rozbitym otworem, wymień od razu, bo wiosną będzie na to mniej czasu.
Ochrona przed mrozem
Po myciu spuść wodę ze wszystkich najniższych punktów instalacji. Następnie przepompuj przez układ płyn niezamarzający, aż pojawi się na końcach belki. Pompę zabezpiecz według instrukcji producenta, zwykle przez wymianę oleju i kontrolę membran.
- sprawdź stan przewodów i opasek,
- nasmaruj przeguby i punkty obrotu belki,
- zapisz usterki, które trzeba usunąć przed sezonem,
- przykryj manometr i panel sterujący.
Tak przygotowany opryskiwacz wiosną wymaga tylko przepłukania i kalibracji.


