Sejm uchwalił: do końca 2029 r. pouczenie zamiast grzywny za brak elektronicznej ewidencji ŚOR
Sejm 6 listopada 2026 r. uchwalił nowelizację ustawy o środkach ochrony roślin (druk nr 3040). Za brak ewidencji zabiegów w formie elektronicznej do końca 2029 r. rolnik ma dostać pouczenie lub ostrzeżenie, a nie grzywnę, jeśli prowadzi ewidencję w innej formie. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Stan prawny na: . To nie jest porada prawna – wiążące są przepisy i decyzje właściwych instytucji.
Sejm 6 listopada 2026 r. uchwalił nowelizację ustawy o środkach ochrony roślin (druk nr 3040). Jeżeli rolnik nie prowadzi ewidencji zabiegów w formie elektronicznej, do końca 2029 r. kontrola ma się zakończyć pouczeniem, zwróceniem uwagi albo ostrzeżeniem, a nie grzywną. Warunek: ewidencja musi być prowadzona i przechowywana w innej formie, na przykład w zeszycie. Ustawa nie obowiązuje jeszcze. Najpierw zajmie się nią Senat, a potem podpisze ją albo zawetuje prezydent.
Co uchwalił Sejm
To poselski projekt, który wpłynął do Sejmu 12 sierpnia 2026 r. Dodaje on do ustawy z 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin nowy art. 78b. Przepis dotyczy wykroczenia z art. 76 ust. 1 pkt 24, czyli nieprowadzenia lub nieprzechowywania dokumentacji zabiegów w formacie elektronicznym, którego wymaga unijne rozporządzenie wykonawcze 2023/564. Za czyn popełniony przed końcem okresu przejściowego z tego rozporządzenia nie będzie grzywny. Zostaną tylko środki oddziaływania wychowawczego. Ten termin wyznacza art. 3 akapit trzeci rozporządzenia 2023/564 (w brzmieniu zmienionym w 2025 r.). Dotyczy on zabiegów wykonanych przed 1 stycznia 2030 r., więc okres przejściowy obejmuje zabiegi do 31 grudnia 2029 r., jak podaje też uzasadnienie projektu.
W trzecim czytaniu za całym projektem głosowało 437 posłów. Nikt nie był przeciw i nikt się nie wstrzymał, a 23 posłów nie głosowało. Wcześniej, przy 439 głosach za, Sejm przyjął poprawkę, którą zgłoszono w drugim czytaniu. Komisja rolnictwa poparła ją 5 listopada w dodatkowym sprawozdaniu (druk nr 3165-A). Poprawka dopisuje na końcu art. 78b słowa „pod warunkiem, że sprawca tego czynu prowadzi i przechowuje tę dokumentację w innym formacie”. Łagodniejsze traktowanie dotyczy więc tylko rolnika, który ma ewidencję w innej formie, na przykład papierowej. Kto nie ma żadnych zapisów, nadal może dostać grzywnę.
Od kiedy ewidencja ma być elektroniczna
Unijny obowiązek prowadzenia ewidencji w formacie do odczytu maszynowego miał ruszyć 1 stycznia 2026 r. Polska skorzystała z możliwości przesunięcia go o rok. Zrobiła to ustawą z 21 listopada 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 1697), więc u nas obowiązek zacznie się 1 stycznia 2027 r. Pisaliśmy o tym w zestawieniu zmian od 1 stycznia 2027 r. dla rolników. Nowelizacja tego nie zmienia. Ewidencja elektroniczna nadal będzie wymagana od 2027 r., a nowe przepisy łagodzą jedynie sankcję. Ten sam przepis unijny pozwala państwom na dłuższy niż 30 dni termin przeniesienia zapisów do formy elektronicznej przy zabiegach sprzed 2030 r., ale cała ewidencja z danego roku musi być w tej formie przed 31 stycznia roku następnego.
Obowiązek dotyczy wszystkich profesjonalnych użytkowników środków ochrony roślin, czyli w praktyce każdego rolnika, bez względu na powierzchnię gospodarstwa. Polska ustawa nie może znieść obowiązku wynikającego z prawa UE. Może jedynie zdecydować o karze za jego niedopełnienie.
Co dalej
Uchwalenie przez Sejm nie oznacza, że ustawa już obowiązuje. Teraz trafi do Senatu, który ma 30 dni na przyjęcie jej bez zmian, wprowadzenie poprawek albo odrzucenie. Potem prezydent ma 21 dni na podpis. W projekcie zapisano, że ustawa wchodzi w życie 1 stycznia 2027 r., tego samego dnia co obowiązek ewidencji elektronicznej. Ostateczny tekst i datę potwierdzi dopiero publikacja w Dzienniku Ustaw.
Co zrobić już teraz
Do tego czasu warto prowadzić ewidencję zabiegów tak jak dotąd i ją przechowywać. Zapisy muszą obejmować nazwę środka, datę, dawkę, obszar i uprawę. Szczegóły opisujemy w poradniku ewidencja zabiegów ochrony roślin. Papierowy zeszyt będzie warunkiem łagodniejszego traktowania przy kontroli w okresie przejściowym, a nie zwolnieniem z ewidencji.
Fot. Ermell / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0



